Genealogia krasnoludków

Bogactwo wątków krasnoludzkich w ikonografii i w wierzeniach Europy Zachodniej (Niemcy, Anglia, Skandynawia) wskazuje wyraźnie na germańskie korzenie krasnoludków.

Potwierdzeniem tej tezy jest także fakt, że postać krasnoludka była popularna na ziemiach zamieszkiwanych przez Słowian Zachodnich 1(Czechy –  skritek, Słowacja, Mazury, Pomorze, Wielkopolska, Śląsk, Łużyce – kraśniaki, krośnięta, krasnoludki), czyli będących pod dużym wpływem germańskim. 2

Rdzenna Słowiańszczyzna nie znała tej postaci, choć możliwe, że pojawiała się ona jako hybryda, na którą składały się dawne wierzenia słowiańskie poddane wpływom germańskim.

Etnografowie umieszczają postać krasnoludka w demonologii ludowej, czyli obszarze wierzeń w duchowe istoty, które towarzyszą człowiekowi od wieków. Zalicza się je z reguły do duchów opiekuńczych domowego ogniska, które pomagają człowiekowi i pomnażają jego majątek. Z reguły – bowiem zdarzają się odstępstwa od łagodnego charakteru tego ducha opiekuńczego.

Według niektórych świadków duchy te rodziły się same z siebie, czasami były duszami zmarłych dorosłych i przedwcześnie zmarłych dzieci, czasami widziano w nich po prostu postacie anielskie. W „Polskiej demonologii ludowej” L.J. Pełki można znaleźć takie opisy:

„Duchy te pochodziły z dusz morderców albo ludzi, którzy nie wyspowiadali się przed śmiercią” 3
„Były to dusze tych zmarłych, których domownicy krzywdzili przed śmiercią” 4

Problem rodowodu duchów opiekuńczych najszerzej poruszony jest właśnie w „Polskiej demonologii ludowej”:

„Analiza zebranych wypowiedzi informatorów wskazuje na fakt występowania kilku wersji rodowodów demonów opiekuńczych. Wywodzi się je z określonych dusz ludzkich (morderców, pokutujących grzeszników, wisielców, oszustów, zmarłych bez spowiedzi czy ludzi nie ochrzczonych, ale również ludzi dobrych, krzywdzonych za życia), bądź też z mocy działania boskiego czy diabelskiego. W nielicznych natomiast przypadkach wyrażano pogląd, iż istoty te mogą być wyhodowane przez człowieka z jajka czarnej kury lub rodzą się samoistnie w rozpadlinach skalnych. 5

Dla uzupełnienia wiedzy o pochodzeniu krasnoludków i im podobnych duchów opiekuńczych warto przytoczyć hipotezę Jerzego Cieślikowskiego z „Baśni Konopnickiej”. Według niej antenatami krasnoludków są dwie „pragrupy”: mityczni Pigmeje (często nazywani z racji wzrostu liliputami) i rzymskie lary i penaty – bóstwa opiekuńcze domowego ogniska. 6

„Najstarszym źródłem wiedzy o Pigmejach jest Iliada. (…) Pigmeje mieli mieszkać w środkowej Afryce i byli wraz z Anteuszem, z którym się przyjaźnili, dziećmi Matki Ziemi. Gdy zmęczony Anteusz spał, jego przyjaciele podróżowali po nim bezpiecznie. Niewątpliwie ten obraz stanowi antecedencję Gulliwera w krainie Liliputów (…)” 7

Na postać krasnoludka występującego w polskich wierzeniach ludowych złożyło się więc wiele czynników. Nie można zapomnieć jednak o jednym. Ekspansywna chrystianizacja Słowiańszczyzny objawiająca się walką
z zabobonami, czyli tradycyjnymi wierzeniami religijnymi, doprowadziła do degradacji duchów opiekuńczych
i przesunięcie ich w sferę nieszkodliwych tradycji, a nawet bajek.

„Dawne wierzenia religijne oraz związane z nimi praktyki i obrzędy, likwidowane przez chrześcijaństwo i ostro rugowane z życia społecznego znalazły schronienie w lokalnych kulturach ludowych na zasadzie inercji tradycji (…) W konsekwencji liczne wątki chrześcijańskie przeniknęły do kultury ludowej. Dało to podstawy do procesu tworzenia się specyficznych słowiańsko-chrześcijańskich wyobrażeń demonicznych oraz przyporządkowanych im praktyk i czynności magiczno-religijnych.” 8

Zajrzyjmy jeszcze do encykliki papieża Innocentego VII z 1484 r., zatytułowanej „Summis desiderantium”:

„Wiele osób męskiego i żeńskiego rodzaju, zapominając o zbawieniu duszy i wierze katolickiej, wdaje się
z demonami (…) sprowadzając zniszczenie i zbrodnie za pomocą czarów, zaklęć i innych haniebnych wieszczbiarskich wykroczeń, skutkiem czego niszczeją i giną nowo narodzone dzieci, zwierzęta, plony pól, winnice i owoce w sadach, ponadto złe te istoty bólem i udręczeniem nawiedzają ludzi i zwierzęta, odbierają mężczyznom zdolność płodzenia, a kobietom poczęcia, przeszkadzają mężom i żonom wypełniać wzajemne obowiązki małżeńskie, wreszcie w bluźnierski sposób wypierają się wiary.” 9

1 I. Malcher, Postać krasnoludka w polskiej demonologii ludowej, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, Wrocław 1999, s. 29–30
2 S. Urbańczyk, Dawni Słowianie. Wiara i kult, Wrocław 1991, s. 134
3 Archiwum Katedry Etnografii i Etnologii Wydziału Humanistycznego Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (w): L. J. Pełka, Polska demonologia ludowa, Warszawa 1987, s. 136
4 Ibidem
5 Ibidem, s. 137
6 J. Cieślikowski, Baśń Konopnickiej, Zeszyty literackie, Wrocław, s. 116
7 Ibidem, s. 115
8 L.J. Pełka, Polska demonologia ludowa, s. 12–13
9 Ibidem, s. 13

Tekst pochodzi z pierwszej wersji witryny i jest autorstwa Agencji Reklamowej Wanilia.