Wierszyki o Życzliwku cz.2

Krasnale małe po Wrocławiu biegają,
I ludzi życzliwych często mijają.
Dla nich to tylko duże kłopoty,
Lecz dla Życzliwka kochane istoty.
Życzliwek pomaga nie tylko krasnalom,
On dzieciom, babciom i wszystkim mądralom,
wskazuje jak Wrocław może być kochany,
Gdy tylko wszyscy o siebie dbamy.

Anna Bojanowska

 

„…po Wrocławiu, Placu Solnym,
maszeruje bukiet polny;
kwiatków liczy jedenaście:
jest Mak, Lilia, Bez, Konwalie,
Jaśmin, Jaskier i Bławatek,
Mlecz, Sasanka i Stokrotka;
da każdemu, kogo spotka !
Jeden został tylko kwiatek,
portki ma czerwone, w kratę,
czapka z Niezapominajki:
to Życzliwek !
krasnal z bajki !!”

Ewa

 

To nie są żadne dziwy
Naprawdę warto być życzliwym,
Codziennie, nie tylko od święta
Każdy krasnal o tym pamięta.
Jeden z nich jest na tę kwestię wyczulony
I odpowiednio w tym zakresie przeszkolony.
Daje przykład swym postępowaniem,
Brzydzi się niegrzecznym zachowaniem.
Szczęśliwa mina, uśmiech promienny,
To powinien być dla wszystkich widok codzienny.
Tego nas uczy Krasnal Życzliwek prze uroczy
Patrzmy z radością sobie w oczy,
Pomagajmy w miarę możliwości
I nie bójmy się okazywać miłości.

Magdalena Guzik

 

O Życzliwku

Krasnal powszechnie znany był z życzliwości,
która sprawiała mu wiele radości.
Niewątpliwie dobra to była cecha,
w trudnych czasach wielka pociecha.
Życzliwym starał się być dla każdego,
nawet dla tego nieprawego i gnuśnego.
Sądził Krasnal dość rozumnie,
co ogłaszał światu dumnie:
Dobroć i życzliwość złamią ludzką niegodziwość!
Niejednemu serce otworzył i przyjacielską więź wytworzył.
Bierzmy zatem przykład z Krasnala,
który świat nam udoskonala!

Artur

Od dawien dawna po wsiach i po miastach wędrował,
Krasnal życzliwy, co z ludzi gnuśnych sobie dworował.
Nie chadzał on na wojny, w bójki też się nie wdawał,
Ale za to w spokoju, w zacisznej izbie bajki opowiadał.
Opowiadał je pięknie, za serca wszystkich nimi chwytał,
Zawarta w nich była mądrość, lecz nie każdy ją odczytał….
Tak nasz mały Życzliwek, bo takie było imię jego,
Nauczał bajkami ludzi, nieszczędzący gardła swego.
Opowiadał o honorze, ukrył go między legendami,
Było to przesłanie dla ludzi, upiększone cudami.
Kto z nich czerpał przykład, w życiu się natrudzi,
Lecz sumienia swojego nie skala i bestii nie zbudzi….
Honor to nie jest słowo do człowieka przyszywane,
Honor to postawa i zasady, czynem potwierdzane.
O tym krasnal opowiadał, krzepiąc serca stroskane,
Przywracał moralność i wtłaczał ją dusze strzaskane.
Nieprawości kazał się wystrzegać dobrem odpłacać,
A sumieniom upadłym na słuszną drogę powracać.

Przemysław Pucek