Team Poland i Team Krasnale: Bajka o tym, jak wrocławskie krasnale kibicowały podczas Euro 2016

Krasnale Syzyfki

Krasnale Syzyfki

Z pewnością zauważyliście, że podczas UEFA Euro 2016 nasze krasnale nie próżnowały i dzielnie dołączyły do grona kibiców #TeamPoland. Gdzie wrocławskie krasnale oglądały mecze? Jak wyglądała ich strefa kibica? Tego dowiecie się z opowieści…

„Do wszystkich krasnali w mieście! W związku z wielkim świętem piłki nożnej bractwo krasnali zdecydowało o wprowadzeniu stanu wyjtkowego. Będzie to stan wyjątkowo radosnej letniej atmosfery związanej z Euro 2016. W związku z tym do naszych stałych obowiązków na czas rozgrywek dojdzie jeszcze jeden – kibicowanie reprezentacji Polski. Zapraszam na Walne Zgromadzenie Krasnali, które odbędzie się na Stadionie Wrocław. Podpisano – Krasnal Wroclovek.”

Krasnale otrzymały tę odezwę tuż przed rozgrywkami grupowymi. Po przeczytaniu telegramów, wsztskie zamówimy taxi gołębie i na grzbietach skrzydlatych taksówkarzy udały się na Stadion. Tam rozsiadły się na podwieszanym suficie strefy VIP i rozpoczęły przygotowanie planu kibicowania. – Zgromadziliśmy się tu po, by zdecydować o ważnym dla naszego bractwa momencie. Musimy podzielić się obowiązkami i wziąć odpowiedzialność za wspieranie dużych w kibicowaniu – rzekł Wroclovek. – Na początek rozdzielimy nowe uniformy. Krasnalu Ślązaku, rozdaj koszulki i szaliki.

Slązak podniósł wielki karton po mleku i zaczął wyciągać z niego biało-czerwone gadżety. – To są szaliki, trzeba trzymać je oburącz nad głową i krzyczeć „Pooolska Gooola” – instruował Ślązak. – No, ale po co to? Przecież jesteśmy tak mali, że duzi i tak ani nie zauważą napisów, ani nas nie usłyszą… – odburknęły Syzyfki. – Słuszna uwaga, Panowie. Narobimy się, a cała para pójdzie w gwizdek – podsumował Wroclovek. – Wiecie co zrobimy? Zrobimy sobie zdjęcie w naszych uniformach i z flagami i opublikujemy w internecie! – zakrzyknął Wroclovek. – Chyba pod mikroskopem zrobimy te zdjęcia – z przekąsem odpowiedział mu jeden z Syzyfków.

– Do sesji zdjęciowej z kibicowskimi gadżetami typuję: Slązaka (jako najbardziej obeznanego z materią kibicowania), Przodownika (jako najbardziej zaangażowanego) oraz … Syzyfki – rzekł Wroclovek. Syzyfki wpadły w konsternację. – Ale jak to?! Mieliśmy kibicować, a nie udawać modeli! – zakrzyknęły niezadowolone krasnale.

– Syzyfki, zamiast ciężkiej kuli z kamienia raz zapozujecie z piłką. Ty przodowniku zapozujesz z flagą, a Ślązak z szalikiem. Będzie pięknie, zobaczycie! – zaordynował Wroclovek.

I tak krasnale podbiły serca wrocławian, dopingując reprezentację Polski.