O kłopotach krasnali z deklaracją śmieciową

Papa Krasnal siedział właśnie w „Mysiej Dziurze” i przeglądał najnowsze wydanie „Kuriera Krasnoludzkiego”, gdy drzwi lokalu otwarły się z impetem i do środka wpadł zdyszany Wroc-ek.

– Słyszał tato jakie jaja? – wydyszał od drzwi.

– Jaja? Jakie znowu jaja? – Papa Krasnal oderwał nieprzytomny wzrok od gazety i próbował się skupić na adwersarzu.

– No, tego, ekologiczne jaja! Podobno wchodzą nowe przepisy! Jakaś nowa ustawa higieniczna! Wszystkie krasnale muszą wypełnić takie specjalne druczki! Paragrafek chodzi po domach i straszy konsekwencjami, jeśli ktoś tego nie zrobi!

– Jakie znowu druczki? O czym ty do mnie mówisz? – zdenerwował się Papa Krasnal.

– Te same co ludzie wypełniają! Te same! Tato wie, że ja ekologiczny jestem po czubek czapki, że segregację odpadów uprawiam, ale zmuszanie mnie do mycia się i wypełniania druczków to już przesada!

– Zaraz, zaraz, jakiego mycia? Dlaczego ja o tym nic nie wiem?

– No właśnie mówię tacie! Niech tata coś zaradzi, bo Paragrafek sieje panikę!

Papa Krasnal, rad nierad, złożył starannie gazetę, włożył ją za pazuchę i ruszył w stronę drzwi. Ledwie zrobił krok przez próg, a coś rozpędzonego uderzyło go w brzuch. Zatrzymał się przeto i spojrzał w dół. Na bruku leżał Paragrafek, głośno jęcząc i trzymając się za czoło.

– Hmm… dobrze, że cię widzę Paragrafku – mruknął Papa Krasnal – wygląda na to, że musimy porozmawiać.

– Auuuu! Auuu! Jak boli, jak strasznie boli – jęczał Paragrafek. – Umieram! Żegnajcie wszyscy, którzy mnie nie docenialiście, odchodzę!

– Dość tego! Do „Mysiej Dziury” marsz! – Papa Krasnal tupnął nogą, a Paragrafek natychmiast ozdrowiał.

Kiedy usiedli za stołem Papa Krasnal powiedział: – No to mów, o co chodzi z tymi druczkami?

– No, że każdy musi coś takiego wypełnić i potem opłatę uiszczać co miesiąc.

– Jaką opłatę? Od czego? – Papa Krasnal starał się rozmawiać spokojnie.

– No włacha, od czego? – za plecami Papy Krasnala podskakiwał nerwowo Wroc-ek.

– Cicho! – fuknął na niego Papa. – A ty mów!

– No więc chodzi o nową ustawę, higieniczną. Trzeba segregować odpadki, żeby zachować czystość, a to oznacza, że trzeba się myć! I jeszcze za to płacić! Każdy musi wypełnić druczek, zadeklarować opłatę na podstawie powierzchni mieszkania i ilości lokatorów. No i potem płacić co miesiąc. No.

– To są ludzkie przepisy, nas to może wcale nie dotyczyć – przytomnie zauważył papa Krasnal.

– Jak każdy to każdy! – zacietrzewił się Paragrafek. – Przepisy nie podają wyjątków od reguły! A konsekwencje braku druczka są straszne! Straszne!

– Na przykład jakie? – zaniepokoił się Papa Krasnal.

– Słyszałem – Paragrafek konspiracyjnie osłonił usta ręką – że speckomisje będą sprawdzać czystość uszu. I paznokci. Tym szczególnie opornym mogą nawet kazać zgolić brodę albo skonfiskować czapkę! Takich reperkusji nie było od czasów wojen husyckich!

– Hmm… to niepojęte! – Papa Krasnal podrapał się po brodzie. – Jak świat światem nikt nie zmusił krasnali do mycia się, to by było ohydne i niekrasnoludzkie… Musimy działać! – po czym zażyczył sobie kałamarz, gęsie pióro, papier i pomagając sobie językiem napisał, co następuje:


Petycja

Ja, nirzej podpisany, Papa Krasnal, w związku z to nowo ustawo higieniczno, zwracam się z uprzejmom prośbom o zwolnienie mnie i moich podopiecznych z wypełnienia jakichkolwiek druczków, bo to w przypadku krasnali niesprawiedliwe jezd i się mija z celem. Jak ludzie chco to niech się myjo. My, krasnale, za wodą i mydłem nie przepadamy i myć się nie będziemy, bo to nam szkodzi. Koniec i kropka. Co do śmieci:

  1. Po pierfsze – ród krasnali tradycyjny jest i oszczędny. U nas nic się marnuje, więc nie powstajo odpady.

  2. Po drugie – nie powstajo odpady, bo wszystko nam się przydaje i niczego nie wyrzucamy.

  3. Po trzecie – wykorzystujemy odpady wyrzucone przez ludzi, bo patrz punkt 1 i 2.

A tak wogle to nie wiem, jakom mamy powieszchnie mieszkalnom. Podziemny Świat Krasnali jest duży i nikt go jeszcze nie zmierzył. Z gury dzienkuje za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby. Na odpowiedź czekam do piontku. Pisanie upraszam wrzucić do Podziemnego Świata.

Ukłony.

Papa Krasnal

Apel został przytwierdzony pinezką (znalezioną w odpadach) do drzwi magistratu we wtorek, a już we środę na schodach Podziemnego Świata Krasnali znaleziono odpowiedź.

Szanowny Panie,

Pragniemy wyjaśnić, że ustawa, na którą Szanowny Pan się powołuje, dotyczy segregacji i odbioru odpadów komunalnych, nie zaś higieny mniejszości etnicznych. Z uwagą zapoznaliśmy się z Pańską prośbą i po gruntownym zbadaniu sprawy zwalniamy Pana z ponoszenia opłat związanych z odbiorem odpadów komunalnych. Jako ojciec rodziny wielodzietnej, samotnie w dodatku wychowujący tak wielu trudnych podopiecznych, znajduje się Pan bez wątpienia w sytuacji szczególnej. Miasto ceni sobie ogromnie wszechstronne krasnoludzkie zaangażowanie w jego sprawy; nie mniej jednak jest związane postanowieniami ustawodawcy. Dlatego też ograniczymy się do wystawienia w bezpośrednim sąsiedztwie wejścia do Pana posesji ekologicznych pojemników do segregacji odpadów. Wielkość rzeczonych pojemników zostanie naturalnie dostosowana do wielkości ich potencjalnych użytkowników, aby zapobiec ewentualnemu nieszczęściu wpadnięcia do wnętrza któregoś z krasnali. Jednocześnie informujemy uprzejmie, że panuje demokracja i jeśli ktoś nie chce się myć to nie musi, choć mnożą się przypadki, kiedy byłoby to wskazane. Sądzimy, że powyższe rozwiązanie znajdzie Pan jako satysfakcjonujące.

Z poważaniem

Magistrat

Papa Krasnal, i owszem, rozwiązanie znalazł satysfakcjonującym, a krasnale odetchnęły z ulgą. Jedynie Paragrafek był niepocieszony – nie wiadomo czy bardziej z powodu zażegnania afery, czy też dlatego, że za upowszechnianie nieprawdziwych plotek dostał solidną burę od Papy Krasnala.

Autorką bajki jest Anatema.