Krasnalowe przygotowania do Świąt

Święta wydają się być o wiele większym zamieszaniem, jeśli jest się tak malutkim jak nasi krasnalowi przyjaciele. Przeczytajcie jakie przedświąteczne problemy napotkały niektóre z wrocławskich skrzatów.

Pierożnik

Pierożnik3-SiemZacznę od początku… moja rodzina od pokoleń słynie z przepysznych pierogów. O niektórych naszych wyrobach pojawiły się nawet zapiski w krasnalowych księgach! Dodając do tego fakt, że w wyrabianiu ciasta jestem mistrzem, a o farszach wiem wszystko – oczywistym było więc, że w życiu będę zajmować się właśnie pierogami. W tym roku wszystkie wrocławskie krasnale złożyły zamówienie na świąteczne pierogi właśnie u mnie! Od tygodnia, razem z moimi pomocnikami nie wychodzimy z kuchni i chyba po świątecznej przerwie będę potrzebował kolejnej… wakacyjnej.

 

Kanapownik

KanapownikŚwięta to dla mnie same problemy. Muszę wstać z kanapy, pomóc w przygotowaniach, kupić prezenty, a w tym roku doszło do tego znalezienie choinki. Powiem Wam tak: było tragicznie. Nie dość, że odnalezienie drzewka, odpowiadającego rozmiarom krasnalowych domów graniczy z cudem to jego transport jest okropnie męczący. Gdyby nie dobrzy ludzie to chyba nigdy nie dociągnąłbym choinki do domu. Swoje w te święta już zrobiłem, resztę spędzę na kanapie.

 

Marysia Pięknisia

Marysia-Pięknisia (1)Co powinna ubrać krasnalica na wigilię? Nie wiem i ja. Przeszłam wszystkie sklepy i w żadnym nie znalazłam ani odpowiedniego kroju, o barwie już nie wspomnę (ubrać się pod kolor choinki? Barszczu czy uszek?), ani, co najważniejsze, swojego rozmiaru. Krasnalowe krawcowe również odmówiły pomocy, mówiąc, że ledwo wyrabiają się z szyciem sylwestrowych kreacji. No i tak, sylwester, kolejna zagwozdka. Gdybym wiedziała w co się ubrać… życie byłoby łatwiejsze.