Zagłosuj na mnie:

179

Obecnie większość wrocławskich krasnali to wegetarianie, którzy preferują soczyste jabłka i świeże jagody. Jednak profesja rzeźnika jest jedną z najstarszych i najbardziej poważanych, a jej historia wśród małego ludku sięga początków osadnictwa na odrzańskich wyspach.

Jak wiadomo Wrocław został założony na kilku wyspach. Dlatego pierwsi osadnicy, w tym także krasnale, uczynili z rzecznych ryb jedną z podstawowych pozycji swojego menu. Oczywiście krasnalom nie było łatwo złowić taką rybę, a wyprawy przypominały eskimoskie polowania na wieloryby. Kiedy udało się wyłowić coś z Odry, do akcji wkraczał Rzeźnik.

Rzeźnikami zostawali zawsze najstarsi synowie najstarszego wrocławskiego rodu krasnali. Ich rolą było oprawienie ryby, podzielenie mięsa między społeczność i pilnowanie, by żaden krasnal nie chodził głodny. W średniowieczu Europę nawiedzały często klęski głodu, więc Rzeźnik często był najważniejszą osobą w krasnoludzkiej osadzie i uosobieniem sprawiedliwości. Nic dziwnego, że pierwsi przedstawiciele tego fachu zasiadali „z urzędu” we wrocławskiej radzie krasnali.

Z biegiem lat wrocławskie krasnoludki przejęły od Dużych Ludzi umiejętności hodowli roślin i powoli jadły coraz mniej mięsa. Obecnie mięso i ryby są bardzo rzadkim widokiem na stole krasnali.

Jednak przedstawiciele najstarszego rodu krasnoludków wciąż pełnią tę starożytną profesję i zaopatrują w rybie mięso tych, którzy pozostali wierni dawnym tradycjom. Obecnego Rzeźnika Wrocławia najłatwiej spotkać na Jatkach. Ma dużo wolnego czasu, więc lubi pozować turystom do zdjęć i wspominać czasy, gdy wzdłuż Jatek ruch w rzeźnickim interesie nie zamierał ani na moment.

Czytaj więcej