Obieżysmak

Rynek 48

Zagłosuj na mnie:

324

Złośliwi twierdzą, że jest to największy łakomczuch, jakiego widziało to miasto. On sam nazywa siebie ‚smakoszem’…

Obieżysmak to jeden z najbardziej znanych wrocławskich krasnali. Rozłożony na ogromnym talerzu, większość czasu spędza w okolicach restauracji Pizza Hut na wrocławskim Rynku. Objedzony do granic przyzwoitości drzemie błogo, lub zastanawia się, co by tu jeszcze zjeść…

Namiętnością do jedzenia zapałał już w dzieciństwie, dokarmiany sukcesywnie przepysznym jadłem przez swoją babcię. Już jako dorosły krasnal postanowił, skrzacim zwyczajem, udać się w podróż dookoła świata. O ile jednak inne krasnale szukają w szerokim świecie przygód, życiowej mądrości i doświadczeń, o tyle Obieżysmak od samego początku miał jasno określony cel – najeść się do syta i znaleźć miejsce, gdzie jadła i napitku zawsze jest pod dostatkiem. Po wielu latach podróży, wiedziony sentymentem i kulinarnym przeczuciem, postanowił powrócić na Dolny Śląsk. W pamięci majaczyły mu bowiem błogie wspomnienia babcinych pierogów, bigosu i mielonych. Nęcony smakowitymi zapachami, skierował się natychmiast na wrocławskie Stare Miasto. Jakaż była jego radość, gdy na Rynku jego oczom ukazała się cała mnogość restauracji, jadłodajni, barów i bufetów. Nie zastanawiając się długo, porwał łyżkę i talerz z restauracyjnej kuchni i rozsmakował się w tutejszych specjałach.

Plotka głosi, że pogłaskanie objedzonego krasnala po brzuchu przynosi szczęście i zwiastuje podróż marzeń. Co do podróży pewności nie mamy, jednak ustawicznie głaskany po brzuchu przez wrocławian krasnal, nie przyniósł miastu szczęścia przed Expo. Może obawiał się, że turyści wyjedzą z okolicznych restauracji wszystkie frykasy?

Czytaj więcej