Krasnal Teatralny

ul. Rzeźnicza 12

Zagłosuj na mnie:

143

Wielbiciel teatru i domorosły aktor sceniczny. Sam woli mówić o sobie „artysta dramatyczny”.

Artysta i ekscentryk, od najmłodszych lat zakochany w sztuce teatralnej. Uczucie to – jak powiadają złośliwi, nie do końca odwzajemnione – narodziło się w czasach, kiedy szerokimi gościńcami do miasta przybywały wędrowne trupy teatralne. Schowany pod trybunami, siadał na ziemi z kolanami pod brodą i zafascynowany śledził wydarzenia na scenie. Z początku – jak wielu jego współbraci – na okolicznościowych przedstawieniach pojawiał się głównie po to, by zbierać okruchy chleba i przekąsek, rozrzucane przez widzów. Ujęty magią widowisk szybko zapominał jednak o jedzeniu, i w skupieniu śledził przedstawienie. To właśnie wtedy narodziło się jego największe marzenie – międzynarodowa kariera sceniczna. Jego pomysł traktowano jako dziwactwo. Rówieśnicy pukali się w głowę, a starsze krasnale prychały pogardliwie, gdy opowiadał o swoich artystycznych planach. Należy bowiem uczciwie przyznać że, pomimo ogólnego zamiłowania do sztuki, krasnale nigdy nie przepadały za teatrem. Śpiewać, malować lub pisać wiersze – jak najbardziej, ale po co udawać coś przed publicznością? – pytali go wciąż znajomi.

Z powodu ogólnego nierozumienia wśród krasnali, Teatralny postanowił uczyć się aktorskiego fachu w ludzkich teatrach. Zaszywał się za kulisami, lub chował za plecami suflera, i godzinami obserwował próby przed spektaklami. Uczył się na pamięć rozmaitych tekstów, ćwiczył, gestykulował i trenował głos. Wieczory spędzał przed lustrem, odgrywając role z najsłynniejszych dramatów. Na nic się jednak zdały jego wysiłki, bo choć dokładał wszelkich starań, aby zaistnieć na scenie, brakowało mu… publiczności. Krasnale wykazywały absolutne niezrozumienie dla jego pasji, więc zniechęcony Teatralny postanowił poprzestać na delektowaniu się dobrym aktorstwem z pozycji widza.

Teatralny znany jest także jako Współczesny i Powitalnik, ponieważ spotykany jest najczęściej przed budynkiem Teatru Współczesnego, przy ul. Rzeźniczej. Pojawił się tam na zaproszenie dyrekcji teatru, która z okazji 60-lecia jego istnienia postanowiła przygarnąć małego wielbiciela sceny pod swój dach. Tym sposobem wrocławski ‚współczesny’ stał się bodaj jedynym a świecie teatrem, w którym zamieszkał na stałe krasnal. Teatralny stoi najczęściej przed wejściem głównym, witając przybywających gości szeroko rozpostartymi ramionami. Wzdycha przy tym nonszalancko, kłania się i wzbija wzrok ku niebu, dając ujście niespełnionym marzeniom o odgrywaniu pierwszoplanowej roli. I jedno jest pewne – przez krótką chwilę, na moment przed rozpoczęciem spektaklu, gdy złaknieni wrażeń widzowie przestępują próg teatru, mały aktor rzeczywiście staje się postacią pierwszoplanową…

Czytaj więcej