Krasnal Dworcowy zdecydował gdzie spędzi wakacje!

Krasnale bywają bardzo niezdecydowane. Niektóre z nich przez pół dnia zastanawiają się co zjeść na obiad, inne (w szczególności krasnalice) spędzają godziny przed szafą, próbując znaleźć odpowiedni strój, a są też i takie, którym podjęcie decyzji o wakacyjnym wyjeździe zajmuje całe miesiące. Do tej ostatniej grupy zalicza się Dworcowy, który już po roku rozmyślań dalej nie może zdecydować, gdzie wyjechać tego lata.

–Nad morze… a może w góry – powiedział głośno Dworcowy, drapiąc się równocześnie po głowie – chociaż… morze…. to nie jest najlepszy pomysł – dodał po chwili szeptem.

Zapytacie pewnie dlaczego, otóż prawda jest taka, że gdy Dworcowy był jeszcze malutkim krasnoludkiem z nieuwagi wpadł do olbrzymiej kałuży (jak na krasnale standardy).  Miotając się w tej wielkiej, wodnej pułapce prawie zachłysnął się deszczówką! Od tej pory wszelkie zbiorniki wodne omijał szerokim łukiem i nawet teraz, gdy Dworcowy jest już dorosły nawet mżawka wywołuje u niego dreszcze.

– no to góry! – stwierdził pogodnie, ale uśmiech na jego twarzy zaczął powoli znikać.
Dworcowy przypomniał sobie jak rok temu uczestniczył w wyprawie. Niestety jego krótkie nóżki nie sprawdzały się na górskim szlaku. Przerażony faktem, że grupa cały czas się od niego oddalała i tym, że może zostać  zupełnie sam postanowił maszerować tak szybko jak tylko potrafił.
To na szczęście wystarczyło żeby bezpiecznie dotrzeć do celu wyprawy, jednak wracając do domu był potwornie wykończony.
góry to nie miejsce dla krasnali – pomyślał.

Usiadł na walizce i zaczął przeglądać Kurier Krasnoludzki. Po chwili trafił na zdjęcie, na którym widniała piękna panorama miasta i kilka uśmiechniętych krasnali – musze tam pojechać! – wykrzyknął. Już mał zeskakiwać ze swojej walizki, kiedy ostatni raz zerknął na fotografię i zorientował się, że miastem, które tak go urzekło jest Wrocław, a krasnale ze zdjęcia zna z widzenia.
Rozejrzał się wokoło, wziął głęboki oddech i po miesiącach rozmyślań w końcu postanowił, że tego lata wakacje spędzi we Wrocławiu.

Dworcowy siedzi teraz na swojej walizce w okolicach Dworca Głównego i wita tych, którzy przybyli na spotkania z prawdziwymi krasnalami – takimi jak on.
Można więc śmiało stwierdzić, że krasnalom (nie) wszędzie dobrze, ale we Wrocławiu najlepiej!

W sekrecie możemy dodać, że Dworcowy zapisał się na swoją pierwszą lekcję pływania!

Dworcowy