Impluś myje okna na Ślężnej

Krasnal siedzi na drabinie, a u jego stóp stoi wiadro z wodą. W jednej ręce dzierży myjkę do okien, w drugiej płyn do czyszczenia szyb. Jak widać, Impluś bardzo lubi swoją pracę – z jego twarzy ani na moment nie znika uśmiech, a pracownicy firmy zdradzają, że przechodząc obok skrzata często słyszą wydobywającą się z jego ust radosną melodię. Słowem, Impluś przy pracy lubi sobie podśpiewywać.

Znany jest przy tym z wyjątkowej sumienności i dokładności. Umyte przez niego okna lśnią, nie znajdziemy na nich ani jednej smugi czy zarysowania. W razie potrzeby Impluś schodzi z drabiny, by pomóc ludziom przy sprzątaniu – z chęcią umyje podłogę, wytrzepie dywany czy wyniesie śmieci.

„Ten Impluś to prawdziwy skarb” – niesie się echem po siedzibie przedsiębiorstwa.