Czym płacą krasnale?

W dawnych czasach krasnale wymieniały się najczęściem jedzeniem, które stanowiło główny środek wymiany. I tak na przykład, za czasów Krasnalisa Wratislawisa, najznamienitszego króla krasnali, dostarczenie listu przez gołębiarza kosztowało pięć naparstków chlebowych okruchów, a uszycie nowego kubraka – jedno udko pieczonego kurczaka. Z biegiem czasu jadłem wymieniano się jednak coraz rzadziej, zastępując je szklanymi paciorkami. Gdy jednak okazało się, że paciorków przybywa, przestały one mieć jakąkolwiek wartość. Pomysłowość krasnali w wymyślaniu coraz to nowszych obiektów nadających się do wymiany, praktycznie nie miała granic – w zależności od tego, jaki towar uważany był w danym czasie za trudno dostępny lub luksusowy, tak zmieniały się zwyczaje związane z wymianą i handlem. Oczywiście, cenne towary musiały być też odpowiednio małe, aby mieścić się w krasnalich ‚portfelach’. I tak wymieniano się na tytoń, porcelanę, złote wisiorki, a nawet, kilkadziesiąt lat temu… na balonową gumę do żucia. I tak trwa to aż do dzisiaj. Być może wprowadzenie do obiegu kart kredytowych zrewolucjonizowałoby życie krasnali, gdyby nie fakt, że nikt nie chce im założyć konta…