Bajki dla dzieci

Krasnale na jarmarku witają wiosnę

W norce Pani Krasnalskiej panował rejwach nie do opisania. Zebrały się tu wszystkie krasnalice, by wziąć udział w corocznych przygotowaniach do nadejścia wiosny. Krasnalice usiadły wygodnie za dużym kuchennym stołem i radośnie szczebiocząc wzięły się do roboty. Jak nakazywał prastary obyczaj, musiały wykonać całą górę śmierdzioszków-capioszków, tradycyjnego krasnoludzkiego przysmaku

Dieta Pani Krasnalskiej

Pani Krasnalska wlepiła wzrok w duże ogłoszenie w „Kurierze Krasnoludzkim”. Z dużej wielce zdobnej ramki promieniał następujący tekst:

Smoczek jest wrocławski! Udowodnił to trakcie Sylwestra

Jest wiele wiarygodnych źródeł historycznych, z których jasno wynika, że krasnale nawiązywały ze smokami stosunki daleko wykraczające poza zwykłą tolerancję. W dużej mierze wynikało to z ich wrodzonej życzliwości i dobroci (krasnale bowiem z natury rzeczy mają serca duże i dobre).

Mały problem Prezentusia

Prezentuś zmrużył oczy, by wyostrzyć wzrok. W białawym snopie zamglonego księżycowego światła dostrzegł kolejne czarne postacie, przemykające pod murami budynków. Panował mrok, nie paliła się żadna latarnia; wszystkie okna były ciemne. Krasnal przywarł do skrzyni i mocniej ścisnął worek z prezentami.

Krasnale i nadejscie Zmiany Czasu

Pan Krasnalski podniósł udręczone oblicze znad kufla z piwem. – Dajcież spokój panowie, to dobre dla bab. To one z tej zmiany czasu jakieś święto robią – prychnął nerwowo. – Jakby to nie wiadomo co było. Przyjdzie zmiana, pójdzie zmiana i do widzenia.

Wielka dynia dla Obieżysmaka

To naprawdę trudne zadanie wykarmić cały podziemny świat krasnali. Wprawdzie Obieżysmak doskonale wiedział, że ma pomoc, że Pierożnik lepi co sił każdego dnia, wałkuje ciasto zawzięcie i karmi swoich sąsiadów. Wiedział, że Krasnal Włoski kręci pizzę i wymyśla coraz to nowe sosy do makaronów, tańczy z pomidorem i zachwyca tym samym miłośników kuchni śródziemnomorskiej. Wiedział […]

O kłopotach krasnali z deklaracją śmieciową

Papa Krasnal siedział właśnie w „Mysiej Dziurze” i przeglądał najnowsze wydanie „Kuriera Krasnoludzkiego”, gdy drzwi lokalu otwarły się z impetem i do środka wpadł zdyszany Wroc-ek. – Słyszał tato jakie jaja? – wydyszał od drzwi. – Jaja? Jakie znowu jaja? – Papa Krasnal oderwał nieprzytomny wzrok od gazety i próbował się skupić na adwersarzu. – […]