Bajki dla dzieci

Spaceruj nad Odrą wraz z krasnalami

Nabrzeża Odry, w okolicach osiedla Różanka, już rok temu odzyskały dawny blask. Co prawda po jednej ze stron rzeki nadal odbywają się prace renowacyjne, ale warto już teraz przespacerować się wałami i zobaczyć przy okazji okoliczne krasnale.

O pracy, sławie i porachunkach krasnali

Krasnale, tak jak ludzie, miewają swoje porachunki. Najczęściej kłócą się o to który gdzie ma stanąć. Wiadomo, bycie ozdobą miasta przynosi pewne profity. A skoro już o zyskach mowa to w cenie u krasnali jest sława. Popularność to coś co krasnale lubią najbardziej, a największą słabość do bycia rozpoznawalnym ma Barduś…

Wielkanocny regulamin Paragrafka

Zbliżała się Wielkanoc. Paragrafek siedział przy stole w swojej norce i rozpamiętywał ubiegłoroczne zamieszanie związane z ogłoszonym przez Papę Krasnala konkursem na najpiękniejszą pisankę. Próbował wówczas uświadomić krasnoludzkiej braci, że konkurs to jest Bardzo Poważna Sprawa. Konkurs powinien mieć Regulamin, z jasno określonymi Zasadami.

Krasnale na jarmarku witają wiosnę

W norce Pani Krasnalskiej panował rejwach nie do opisania. Zebrały się tu wszystkie krasnalice, by wziąć udział w corocznych przygotowaniach do nadejścia wiosny. Krasnalice usiadły wygodnie za dużym kuchennym stołem i radośnie szczebiocząc wzięły się do roboty. Jak nakazywał prastary obyczaj, musiały wykonać całą górę śmierdzioszków-capioszków, tradycyjnego krasnoludzkiego przysmaku

Dieta Pani Krasnalskiej

Pani Krasnalska wlepiła wzrok w duże ogłoszenie w „Kurierze Krasnoludzkim”. Z dużej wielce zdobnej ramki promieniał następujący tekst:

Smoczek jest wrocławski! Udowodnił to trakcie Sylwestra

Jest wiele wiarygodnych źródeł historycznych, z których jasno wynika, że krasnale nawiązywały ze smokami stosunki daleko wykraczające poza zwykłą tolerancję. W dużej mierze wynikało to z ich wrodzonej życzliwości i dobroci (krasnale bowiem z natury rzeczy mają serca duże i dobre).

Mały problem Prezentusia

Prezentuś zmrużył oczy, by wyostrzyć wzrok. W białawym snopie zamglonego księżycowego światła dostrzegł kolejne czarne postacie, przemykające pod murami budynków. Panował mrok, nie paliła się żadna latarnia; wszystkie okna były ciemne. Krasnal przywarł do skrzyni i mocniej ścisnął worek z prezentami.

Krasnale i nadejscie Zmiany Czasu

Pan Krasnalski podniósł udręczone oblicze znad kufla z piwem. – Dajcież spokój panowie, to dobre dla bab. To one z tej zmiany czasu jakieś święto robią – prychnął nerwowo. – Jakby to nie wiadomo co było. Przyjdzie zmiana, pójdzie zmiana i do widzenia.