Blog Krasnala Życzliwka – odcinek 3

Miłość krasnali do piłki nożnej jest powszechnie znana i bezgraniczna. Więcej informacji na ten temat znajdziecie w artykule o krasnoludkowej reprezentacji. W naszym podziemnym mieście mamy specjalne boisko, na którym rozgrywamy niebywale zacięte i emocjonujące mecze. Uwielbiamy też podpatrywać, jak grają Duzi Ludzie. I między innym dlatego zdecydowałem się na eskapadę po Polsce wraz z krasnalem Ślązakiem. Razem z piłkarzami wrocławskiego Śląska wyruszyliśmy klubowym autokarem na dwa mecze wyjazdowe. Najpierw pojechaliśmy do Chorzowa, gdzie dzięki naszemu szaleńczemu dopingowi nasi piłkokopacze zremisowali z tamtejszym Ruchem 0:0. I wynik ten trzeba uznać za niemały sukces, zważywszy na pozycję w tabeli naszego przeciwnika. Nasi zawodnicy zagrali naprawdę dobry mecz, brawo chłopaki!

A ostatnio wybraliśmy się na mecz z Wisłą Kraków, jednym z głównych kandydatów do tytułu mistrza Polski. A Wisła to przy okazji klub od dawien dawna zaprzyjaźniony ze Śląskiem. Pech chciał, że miałem akurat chore gardło i nie mogłem dopingować z całych sił. I skutek był natychmiastowy, nasi gracze po heroicznym boju musieli uznać jednak wyższość Wiślaków. No trudno, wynik 0:1 hańby nie przynosi, ale mogło być lepiej.

Bym zapomniał o prośbie Ślązaka. Już w sobotę 24 kwietnia, piłkokopacze Śląska podejmują we Wrocławiu grajków z Bełchatowa. Mecz zaczyna się o 17. Idźcie kibicować i wspierać nasz klub. Niech piłkarze poczują, że cały Wrocław dobrze im życzy. Wtedy na pewno wygrają. A punkty są im bardzo potrzebne, końcówka sezonu tuż tuż i każda wygrana się teraz liczy. Krasnale będą obecne na Oporowskiej.

Bądźcie i Wy, drodzy Wrocławianie!