Blog Krasnala Życzliwka – odcinek 14

Co prawda chlapa, która teraz opanowała ulice Wrocławia nie jest może najprzyjemniejsza, niemniej jednak my, krasnale, zdecydowanie wolimy taką aurę niż siarczyste mrozy, które jeszcze w ubiegłym tygodniu grasowały w naszym mieście. Skrzaty są ciepłolubne i źle znoszą zimno – odmarzają nam noski, łapki i palce, a jako że jesteśmy raczej dość filigranowymi osobnikami, to i ciężko nam się przebić przez nawet najmniejszą zaspę śniegu.

Przez ostatnie parę tygodni nasze Miasto Krasnali było zupełnie odcięte od świata ludzi – wszystkie wejścia zostały zasypane i pomimo nieustannej i wytężonej pracy krasnoludkowego sztabu kryzysowego, dopiero gdy mrozy zelżały, a śnieg zaczął topnieć udało nam się odkopać i nareszcie możemy znów chodzić po ulicach Wrocławia! Radość wśród moich braci jest przeogromna. Teraz znowu będziemy się widywać częściej. Do zobaczenia!

Krasnal Życzliwek